wtorek, 01 sierpień 2017 12:23

"Mądrości mojej babki z kuchennej makatki"

Ojczyzną makatek są tereny dzisiejszych Niemiec i Holandii, gdzie używano ich powszechnie już w połowie XIX wieku, kiedy panowała kultura biedermeieru. Na przełomie XIX/XX wieku nastąpiła ich szybka i szeroka ekspansja na wiele innych krajów Europy. Początkowo ozdabiano nimi przede wszystkim domy mieszczańskie, potem robotnicze, a dopiero z czasem trafiły pod wiejskie strzechy. Ich popularność wśród społeczności wiejskiej można tłumaczyć miedzy innymi tym, że nie dzieliły one kulturowo od miasta, a wręcz przeciwnie zbliżały do pożądanych wzorców miejskich. Stanowiły element wyposażenia wnętrza mieszkalnego zarówno katolików, protestantów jak i ludności obrządku wschodniego.

Makatka to rodzaj haftowanego obrazu, powstałego z połączenia schematycznego, symbolicznego rysunku i słowa pisanego. Pełniła przede wszystkim rolę dekoracyjną, ale także pouczającą, moralizatorską i dydaktyczną. Miała podkreślać czystość i poczucie piękna gospodyni, zdobić ale także i nauczać. Spełniała rolę obrazkowej encyklopedii, mówiącej o wartościach uważanych za najważniejsze w życiu kobiet i ich rodzin. Przedstawiała uproszczone postacie ludzi, zwierząt, ptaków, kwiatów i różnorodnych owoców oraz martwe natury. Obrazowała gospodynie domowe przy kuchni, wyidealizowane scenki rodzajowe z codziennego życia, zabawy dzieci i zwierząt, sielskie krajobrazy. Ideą przewodnią tych przedstawień było wskazanie wzorców do naśladowania dotyczących zarówno codziennego postępowania, jak i współżycia w rodzinie - tak by w domu panował ład i spokój.

Wzmocnieniem przekazu ikonograficznego, dopełnieniem treści zawartej na rysunku, komentarzem do niego był tekst przeważnie jedno lub dwuzdaniowy, często o rymowanej, łatwej do zapamiętania konstrukcji. Zwykle była to odpowiednia językowa wersja powszechnie znanej i popularnej nie tylko w Niemczech dewizy Kinder, Kűche, Kirche (dzieci, kuchnia, kościół). Te tzw. trzy „K” na długie lata wyznaczały rolę kobiet - strażniczek domowego ogniska. Na polskich makatkach można było przeczytać Kuchnia, kościół, kołyska, na angielskich zaś Barefoot and pregnant czyli boso i w ciąży.

Makatki były elementem dekoracyjnym zazwyczaj wnętrza kuchennego. Umieszczano je nad stołem, obok pieca kuchennego, przy szafkach lub półkach na naczynia. Ostrzegały, że Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Najczęściej jednak określały tradycyjną rolę kobiety w rodzinie: Dobra żona tym się chlubi, że gotuje co mąż lubi; Gdy żona jest wesoła jak gotuje, to mężowi dobrze obiad smakuje; Dobra żona męża korona.

Ważną rolę spełniały w kącikach czystości, podkreślając potrzebę zachowania porządku. Na przykład: Myj się zimną wodą, będziesz piękną i młodą; Świeża woda, zdrowia doda; Woda i mydło najlepsze bielidło. W miejscach związanych z higieną zawieszano także innym rodzaj makatek – ręczniki ozdobne. Ręcznik taki pełnił funkcję dekoracyjną, przysłaniając użytkową. Hafty na nim rozłożone były dwustronnie na obu węższych bokach, dlatego też stawały się widoczne jednocześnie dopiero po złożeniu ręcznika i zawieszeniu go na poziomym drążku specjalnie do tego celu przeznaczonej półeczki.

Przy drzwiach wejściowych w kuchni, by gość od progu wiedział, że trafił do przyjaznego domu, wieszano makatki z wyhaftowanym przywitaniem Dzień Dobry; Szczęść Boże. Wiele makatek podejmowało znany od wieków temat miłości. Często wykorzystywano przy tym wizerunki dzieci. I tak napis pod pucułowatą dziewczynką głosił: Ja nie kocham chłopców żadnych, ani brzydkich ani ładnych. Można było też na nich znaleźć receptę na zranione serce: Nie trap się dziewczyno przez niego, znajdź sobie chłopca innego albo maksymy mówiące o przywarach mężczyzn np. Nie wierz nigdy mężczyźnie.

Surowcem na makatki były początkowo na ogół tkaniny samodziałowe, domowej roboty, w większości przypadków lniane. Sukcesywnie ich miejsce zajmowały fabryczne płótna, surówki. Pierwotnie zdobiły je wyłącznie wzory konturowe wyszywane sznureczkiem (tzw. ścieg wodny). Z czasem napisy lub drobne elementy motywu wyszywało się ściegiem atłaskowym płaskim, a krawędzie całego wyrobu podszywało się rzędami krzyżyków, ściegiem kurpiowskim, zakopiańskim lub dzierganym. Makatki haftowało się po wydrukowanym fabrycznie wzorze, co bez wątpienia łączyło się z powtarzalnością rodzinnych rytuałów, a przede wszystkim – wzorców życia domowego charakterystycznych dla kultury patriarchalnej. To dlatego dziś często wracają do makatek współczesne polskie artystki spod znaku feminizmu, wykorzystujące tę konwencję dla swojej własnej refleksji o świecie.

Proponując Państwu powrót do świata makatek chciałam przypomnieć, że kobiety haftujące makatki w wiejskich domach były nie tylko konsumentkami zadanych przez kulturę wzorów, ale także twórczyniami swojego rodzinnego świata. W kiczowate wyobrażenia ładu wszywały swoje najpełniej własne marzenia o szczęściu, powtarzając czasem na przekór rzeczywistości: „jest jakiś porządek na świecie tym, jest”… Makatki pomagały im w opanowaniu codzienności, zaklinaniu jej niewygód, a może też – w myśleniu o jej sensie.

Danuta Sztych

Danuta Sztych – wychowała się na pograniczu Mazowsza i Kurpi Zielonych we wsi Drążdżewo Małe. Pracuje jako nauczyciel akademicki na Wydziale Nauk o Zwierzętach w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Zafascynowana urodą i wartością przemijających lokalnych tradycji, rzeczy i krajobrazów – prowadzi bogatą społeczną aktywność szkoleniową. Zainteresowanie kulturą chłopską to dla niej obszar badań i prywatna pasja. Kulturą tą jest głęboko przesiąknięta, odnajduje w niej swoje korzenie. Kolekcjonerka i autorka makatek. Chcąc łączyć tradycję ze współczesnością promuje hasła zachęcające do refleksji nad utartymi schematami kulturowymi, do których przywykliśmy przez pokolenia.

Czytany 129 razy