drug rehab Tampa
poniedziałek, 11 czerwiec 2018 09:02

Kołodziejstwo - zawód zapomniany

Wśród dużej grupy ginących zawodów w Polsce kołodziejstwo zajmuje szczególne miejsce, ponieważ to dzięki niemu ludność mogła przemieszczać się z miejsca na miejsce. Kołodziej zajmował się bowiem wyrobem wozów i części do wozów, zwłaszcza kół. Zmierzch tego tradycyjnego rzemiosła nastąpił w wieku XX, choć w ostatnich latach zaobserwowano niewielki jego renesans.

Dojechać do sąsiedniej wsi, lub na niedzielną mszę, zwieźć i sprzedać plony… jak wyglądałyby te wszystkie aktywności bez kołodzieja? Kołodziej zajmował się wyrobem wozów, części do wozów, a zwłaszcza kół. Rzemiosło to uprawiane było od starożytności, a na ziemiach polskich rozwijało się od wczesnego średniowiecza na wsi i w grodach, później w miastach. Był to zawód przechodzący z ojca na syna. Jego rozkwit nastąpił w XV-XVIII w. w związku z rozwojem handlu. Zaczęły tworzyć się cechy, najpierw w dużych miastach, skupiające kołodziejów lub kołodziejów razem ze stelmachami.

Przez wieki kołodziejstwo przeszło wraz ze swoimi wyrobami wiele zmian. Pierwotne pełne koła przekształcono w szprychowe, najpierw o obodzie giętkiej z jednego kawałka drewna, później składającej się z kilku oddzielnych elementów. Również przekształceniom podlegał wóz, od prymitywnych konstrukcji, do bardziej nowoczesnych. W II połowie XIX wieku wraz z upowszechnieniem się żelaza zamiast drewnianych osi wprowadzono żelazne, a koła zaczęto okuwać. Niestety wraz z postępem technicznym w XX w. zawód ten zaczął zanikać. Choć jeszcze w 1937 r. były w Polsce 7892 warsztaty kołodziejskie.

Słowniczek terminów fachowych:

  • Buksa - żeliwna tuleja do drewnianego koła wozu, wmontowywana w piastę koła
  • Dzwono - część obwodu drewnianego koła, połączona z piastą dwoma szprychami
  • Klopzega - duża piła do rozcinania klocków drewna na deski
  • Kobylica - rodzaj drewnianego imadła

Warsztatem kołodzieja była kołodziejnia lub stelmacharnia, w której znajdowały się liczne, niezbędne zestawy narzędzi oraz urządzeń. Podstawowe wyposażenie warsztatu stanowiły:

  • ławy kołodziejskie służące do nawiercania kół,
  • tzw. koziołki kołodziejskie – urządzenia ułatwiające naprawę kół i piast poprzez możliwość umocowania w nich wymagających naprawy elementów,
  • drobniejsze narzędzia, m.in. topory, piły, heble, dłuta, świdry, cyrkle,
  • nożne imadło, zwane kobylicą, którego używano do wstępnej obróbki drewna na szprychy,
  • tokarka do wytyczania piast,
  • strugnica (stół stolarski) i kozły do cięcia drewna.

Najtrudniejszą i najbardziej skomplikowaną technicznie częścią pracy kołodzieja była produkcja kół. Koła miały różne rozmiary, a ich wielkość uzależniona była od rodzaju wozu, do jakiego były stosowane - wozy robocze, paradne, wozy do specjalnych celów zawodowych, na przykład maziarskie. Koła tylne najczęściej były większe od przednich.

Kołodzieje zajmowali się również produkcją podwozi, a nierzadko całych wozów. Elementy drewniane wozu przygotowywał sam kołodziej, natomiast ich łączenia dokonywał współpracujący kowal. Okuwał on poszczególne elementy wozu i kół, wzmacniając w ten sposób ich konstrukcję. Wozy jeżdżące po polskich drogach były czterokołowe, składały się z części przedniej i tylnej, zwanej „zadem”.

Praca kołodzieja kończyła się na wykonaniu podwozia, natomiast nadwozie w formie drabin wykonywali stolarze lub rolnicy we własnym zakresie. Nadwozia były różne. Do wyjazdów odświętnych czy na jarmarki używano drabin w których szczeble były wykonane z giętych desek osadzonych w podłużnych drągach. Drabiny wyściełane były wiklinowymi półkoszkami przednim i tylnym a na środku było siedzenie, które najpierw stanowił worek z sieczką a później ława z desek pokryta siennikiem.

Słowniczek terminów fachowych:

  • Oboda – obręcz, zewnętrzna część koła osadzona na szprychach
  • Luśnionki – okute kołki łączące koła wozu z kłonicą
  • Lusteta – żelazna obejma łącząca liśnionkę z kłonicą
  • Piasta – część koła, w której osadzone są szprychy

Wyroby kołodziejskie wymagały odpowiednio dobranego surowca. Bardzo dobre pod tym względem były drzewa liściaste, takie jak: dąb, akacja, jesion, wiąz, brzoza czy buczyna, które odznaczały się odpowiednią twardością i trwałością. Zakupione zimą drewno było wyprawiane, przygotowywane do sezonowania i sortowane według jego przydatności w produkcji: na piasty, szprychy, elementy wozu itd. Drewno zależnie od gatunku sezonowało się 3-4 lata.  Gdy wyschło kołodziej przygotowywał seryjnie części składowe, a później z nich składał w zaplanowane formy. Przykładowo piasty toczono z drewna brzozowego, dębowego lub jesionowego. Szprychy były wyłącznie dębowe. Obwód koła tworzyło sześć dzwon, wykonanych z dębu. Osie kół były wykonane z żelaza.

Wóz konny, wykonywany tradycyjne przez wiejskiego kołodzieja, dopiero w XX w. zaczął być wypierany przez bardziej nowoczesne środki transportu. Na terenie Wielkopolski okres rozwoju kołodziejstwa datuje się do drugiej wojny światowej. W innych regionach kraju, np. na Lubelszczyźnie, jeszcze do lat 70-tych XX w. w większych osadach działało po kilka warsztatów. Dziś w terenie już prawie nieosiągalne są narzędzia kołodziejskie obrazujące wykonywane kolejno etapy pracy rzemieślnika. Badania historyków potwierdzają fakt, że w II połowie XX w. prowadzone przez wiele pokoleń warsztaty kołodziejskie, przeobraziły się w warsztaty stolarskie, zachowując jednocześnie narzędzie pracy kołodzieja.

Efekty pracy kołodzieja w postaci kół do narzędzi rolniczych, głównie pługów, a przede wszystkim w postaci kolekcji wozów konnych zróżnicowanych konstrukcyjnie i pod kątem funkcji, jak również wytwarzane przez kołodzieja sanie można zobaczyć m.in. w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie i stanowią osobne działy w zainteresowaniach Muzeum .

Warto dodać, że w ostatnich latach kołodziejstwo podobnie jak i  inne ginące zawody przeżywa niewielki renesans. W przypadku kołodziejstwa przyczyn należy doszukiwać się w rosnącym zainteresowaniu tradycyjnymi środkami transportu wiejskiego. Głównie dlatego ten cenny, ale i trudny zawód uprawiany jest obecnie w okolicach Gostynia przez kołodziejskie rody Stróżyńskich i Andrzejewskich z Daleszyna.

Tekst: Joanna Szymańska-Radziewicz

Oprac.graf. Paulina Szymańska

Źródła:

  • E. Kijak, Ginące zawody - kołodziejstwo, [w:] „Rada: Rolnictwo, Aktualności, Doradztwo, Analizy”, 2015 nr 2
  • Kultura ludowa Wielkopolski, t. 1, pod red. Józefa Burszty, Poznań 1960
  • Z.A. Skuza, Ginące zawody w Polsce, z serii: Ocalić od Zapomnienia, Warszawa 2006
  • H. Wawruch, Zanikające zawody na wsi, [w:] „Rocznik Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie”, 2007 t. 24
  • www.szlakginacychzawodow.com.p
Czytany 237 razy